Najdroższa oferta nie zawsze jest za droga. Czasem po prostu jako jedyna pokazuje prawdziwy zakres prac.
Klient porównuje dwie wyceny instalacji elektrycznej. Jedna opiewa na 28 000 zł, druga na 18 000 zł. Na pierwszy rzut oka różnica jest ogromna, więc decyzja wydaje się prosta. Problem w tym, że klient często nie porównuje dwóch takich samych usług. Porównuje dwie końcowe kwoty, za którymi może stać zupełnie inny standard wykonania.
W jednej ofercie może być porządna aparatura modułowa, ogranicznik przepięć, więcej obwodów, instalacja LAN, lepiej zaplanowana rozdzielnica, rezerwa pod przyszłą rozbudowę i dokumentacja. W drugiej może być absolutne minimum, które działa, ale nie daje takiego samego komfortu, bezpieczeństwa i możliwości rozbudowy.
Z naszej perspektywy w VOLTA to jeden z częstszych problemów przy rozmowach o instalacjach elektrycznych. Elektryk wie, dlaczego jego oferta jest droższa. Klient widzi tylko końcową cenę.
Sama kwota nie wyjaśnia, co znajduje się w ofercie. Nie pokazuje jakości aparatury, liczby obwodów, standardu osprzętu, ochrony przepięciowej, rezerwy w rozdzielnicy ani tego, czy instalacja została przygotowana pod przyszłe potrzeby domu.
Dla klienta „instalacja elektryczna” brzmi jak jedna usługa. Dla wykonawcy to dziesiątki decyzji: ile obwodów przewidzieć, jak podzielić kuchnię i łazienkę, czy uwzględnić LAN, alarm, monitoring, rolety, pompę ciepła, fotowoltaikę, ładowarkę EV albo dodatkowe miejsce w rozdzielnicy.
Jeśli tych różnic nie pokaże się w ofercie, klient będzie porównywał wyłącznie cenę. A wtedy wygra ta oferta, która wygląda taniej, niekoniecznie ta, która jest lepiej dopasowana do inwestycji.
Dobrym rozwiązaniem jest pokazanie klientowi wariantów. Nie po to, żeby komplikować ofertę, ale żeby jasno wyjaśnić różnicę między ceną a zakresem.
Wariant minimum może obejmować podstawową instalację i najprostszy zakres prac. Wariant standard powinien uwzględniać rozsądny podział obwodów, ochronę przepięciową, dobrze dobraną aparaturę i przejrzysty zakres materiałów. Wariant komfort może dodawać większą liczbę punktów, lepszy osprzęt, LAN, sterowanie roletami, monitoring albo bardziej rozbudowaną rozdzielnicę. Wariant przyszłościowy powinien przewidywać rezerwę oraz przygotowanie pod fotowoltaikę, pompę ciepła, smart home lub ładowarkę samochodu elektrycznego.
Taki podział zmienia rozmowę. Klient nie słyszy już tylko: „moja oferta jest droższa”. Widzi, co realnie dostaje za wyższą cenę.
Najtrudniejsze nie jest samo przygotowanie lepszej oferty, tylko pokazanie jej tak, żeby klient zrozumiał wartość. Długa lista technicznych pozycji często nie pomaga. Klient potrzebuje prostego porównania: co obejmuje wariant podstawowy, co daje standard, za co dopłaca w wersji komfort i co zyskuje, wybierając instalację przygotowaną pod przyszłość.
Właśnie tutaj przydaje się uporządkowany system ofertowania. Elektryk nie powinien za każdym razem tłumaczyć wszystkiego od zera ani ręcznie budować kilku wersji tej samej wyceny. Potrzebuje szablonu, który pozwala szybko pokazać różnice między wariantami i jasno oddzielić elementy podstawowe od dodatkowych.
Rada ekspertów SCCOTW ofertowaniu najczęściej przegrywa nie ten, kto liczy drożej, tylko ten, kto pokazuje ofertę mniej zrozumiale. W SCCOT dbamy o to, żeby przygotowanie wyceny było szybkie dzięki kartotekom, szablonom i gotowym treściom, ale sam dokument dla klienta był czytelny, logiczny i „jego”, a nie techniczny. Klient nie musi znać branżowego języka, żeby zrozumieć, za co płaci. Dlatego oferta powinna tłumaczyć zakres prac tak, by było jasne, skąd bierze się cena i co dokładnie obejmuje każde rozwiązanie. To właśnie na tym etapie buduje się przewaga sprzedażowa: nie tylko na cenie, ale na zaufaniu do wyceny. Jeśli klient rozumie ofertę, łatwiej widzi różnicę między „taniej” a „sensownie”, a to bardzo często decyduje o wyborze wykonawcy. |
Elektryk nie zawsze traci zlecenie dlatego, że jego oferta jest za droga. Czasem problem polega na tym, że klient nie widzi, czym ta oferta różni się od tańszej propozycji.
Jeśli w jednej wycenie jest lepsza aparatura, ochrona przepięciowa, więcej obwodów, LAN, rezerwa w rozdzielnicy i dokumentacja, trzeba to pokazać wprost. Nie jako techniczny dodatek, ale jako prawdziwą wartość: większe bezpieczeństwo, wygodniejszą eksploatację, mniejsze ryzyko przeróbek i łatwiejszą rozbudowę instalacji w przyszłości.
Dobra oferta na instalację elektryczną nie powinna ukrywać standardu wykonania w szczegółach. Powinna go pokazywać tak jasno, żeby klient rozumiał, dlaczego dwie ceny mogą różnić się o kilka albo kilkanaście tysięcy złotych.
Bo klient nie zawsze wybiera najtańszą ofertę. Często wybiera tę, którą najlepiej rozumie.
Odbierz 50zł na zakupy*
Zapisz się do naszego newslettera
i odbierz kod rabatowy na 50zł!
*przy zakupach za minimum 500zł netto.
ul. Poznańska 200M
63-800 Gostyń