Najtrudniej wrócić do ustaleń, których nikt porządnie nie zapisał.
Klient dzwoni po kilku miesiącach i mówi: „Robił mi Pan instalację, chciałbym teraz dołożyć rolety i kilka punktów w garażu”. On pamięta dom, rozmowę, mniej więcej zakres prac i to, że „wszystko było już ustalone”. Elektryk w tym czasie obsłużył kilkanaście albo kilkadziesiąt innych zleceń. Bez uporządkowanej bazy trudno szybko sprawdzić, co było w ofercie, jaki standard wybrano, jakie materiały zastosowano i czego pierwotna wycena nie obejmowała.
Przy małej liczbie klientów można jeszcze polegać na pamięci, wiadomościach i folderach z dokumentami. Problem zaczyna się wtedy, gdy firma rośnie. Pojawia się więcej zapytań, więcej ofert, więcej powrotów do wcześniejszych realizacji i więcej zmian w trakcie prac. Wtedy CRM przestaje być dodatkiem, a zaczyna być narzędziem do normalnego prowadzenia firmy.
Z naszej perspektywy widać, że elektryk nie potrzebuje bazy klientów tylko po to, żeby mieć zapisany numer telefonu. Potrzebuje historii współpracy: ofert, ustaleń, wariantów, materiałów, robocizny, zmian zakresu i etapów realizacji.
Dopóki wykonawca obsługuje kilka prostych zleceń miesięcznie, wiele rzeczy da się zapamiętać. Ktoś budował dom pod Gostyniem, ktoś inny robił remont kuchni, jeszcze ktoś chciał tylko dołożyć oświetlenie zewnętrzne.
Ale przy większej liczbie klientów szczegóły zaczynają się zacierać. Czy w tamtej ofercie był LAN? Czy rozdzielnica miała rezerwę? Czy klient wybrał wariant podstawowy, czy rozszerzony? Czy materiał był po stronie wykonawcy, czy klient kupował część samodzielnie? Czy rolety były w pierwotnym zakresie, czy pojawiły się później?
To są informacje, które mają znaczenie przy kolejnych pracach. Jeśli ich nie ma w jednym miejscu, elektryk traci czas na szukanie maili, SMS-ów, zdjęć i starych plików.
Dobra baza klientów powinna pomagać wrócić do konkretnej inwestycji bez odtwarzania wszystkiego od początku. W narzędziu takim jak SCCOT można przypisać ofertę do klienta, przechowywać historię ustaleń, aktualizować zakres, korzystać z katalogu materiałów i robocizny oraz sprawdzić, co dokładnie obejmowała dana wycena.
To szczególnie ważne przy klientach, którzy wracają po czasie. Elektryk może szybko zobaczyć, jaki wariant został wybrany, jakie pozycje były w ofercie i co można dopisać jako kolejny etap prac. Nie musi zgadywać ani opierać się na pamięci.
Kiedy katalog materiałów oparty jest o aktualną bazę produktów, łatwiej też przygotować kolejną wycenę na realnych pozycjach i aktualnych cenach. Zamiast szukać starych zestawień, wykonawca wraca do klienta, widzi historię i może sprawnie przygotować nową propozycję.
Rady ekspertów SCCOTFirmy, które trzymają wszystko w Excelu i Wordzie, radzą sobie dobrze do momentu, gdy zleceń jest niewiele - potem szukanie historii w plikach, folderach, mailach i SMSach zaczyna kosztować czas i generować pomyłki. To wpływa nie tylko na frustrację wewnątrz firmy, ale także na jej odbiór przez klienta. Pierwsze objawy przeciążenia to dublowanie pracy, zgubione notatki i opóźnienia w reakcji - to moment, żeby zacząć porządkować proces sprzedaży. Automatyczne powiązanie oferty z realizacją (zadania, statusy, notatki) daje przewagę: Ty masz kontrolę, a klient widzi, że wiesz co się dzieje. Klient pamięta, jak go obsłużyłeś - także miesiące czy lata po montażu - więc sposób, w jaki podtrzymujesz kontakt po realizacji, wpływa bezpośrednio na kolejne zlecenia i polecenia. |
Odbierz 50zł na zakupy*
Zapisz się do naszego newslettera
i odbierz kod rabatowy na 50zł!
*przy zakupach za minimum 500zł netto.
ul. Poznańska 200M
63-800 Gostyń